beatasokolowska.pl

Adam Jakacki

Okręg nr 1 (Biała Piska, ulice: Marszałka RP Piłsudskiego, Kolejowa, Kościuszki, Łąkowa, Sikorskiego, Sportowa)

Adam JakackiNazywam się Adam Jakacki. Mam 43 lata. Pracuję jako nauczyciel w Publicznym Gimnazjum im. Jana Pawła II w Białej Piskiej. Jestem mężem i ojcem dwóch synów i córki. Moją rodzinną wioską jest Komorowo. Mama urodziła mnie jako dziesiąte, najmłodsze dziecko. Dorastałem w rodzinie, która musiała borykać się z wieloma problemami, w tym także ekonomicznymi. Wiem, co to bieda i wykluczenie społeczne. Być może dlatego też jestem wrażliwy na potrzeby innych, słabszych, zagubionych w obecnej rzeczywistości, zepchniętych na margines społeczny, czemu dawałem niejednokrotnie wyraz nie wzniosłymi słowami, ale konkretnymi czynami. Nigdy nie wstydziłem się swoich korzeni, starając się jednocześnie pracować nad sobą i kierując się w życiu zasadami. Bóg i rodzina to dla mnie wartości najważniejsze. Dlatego też nie dobra materialne, ale człowiek jest dla mnie priorytetem.

Zdecydowałem się kandydować na radnego Rady Miejskiej Białej Piskiej, gdy doświadczyłem na własnej skórze, że problemy lokalnej społeczności nie są istotne dla większości radnych ją reprezentujących, a hasła, z którymi szli do wyborów, to tylko puste slogany. Brylowanie na propagandowych imprezach i bycie maszynką do głosowania nie może być przecież istotą działalności radnego. Nie dobro własne, ale wspólne powinno brać górę. Wierzę, że sensem społeczeństwa demokratycznego jest wolność słowa i nikomu nie można, w imię własnych korzyści, kneblować ust tym, którzy mają własne zdanie i zamiast przyklaskiwać niewłaściwym poczynaniom władzy, otwarcie ją krytykują. Nie jestem tchórzem, nie będę bał się występować w imieniu tych, którzy zwrócą się do mnie o pomoc. Jestem osobą samodzielnie myślącą i kreatywną, mam w sobie wiele energii i pomysłów na to, co zmienić w gminie Biała Piska, aby żyło się w niej lepiej nie tylko elicie sprawującej władzę, ale także jej szeregowym mieszkańcom. Jestem komunikatywny, chętny do współpracy w imię realizacji wspólnych projektów. Jednocześnie nie uważam siebie za wszechwiedzącego, dlatego też szanuję odmienne zdanie innych, jeśli poparte jest merytoryczną argumentacją.

Obecna ekipa rządząca sprawuje władzę już od ośmiu lat. Z jej spotów reklamowych, którymi karmieni jesteśmy w ostatnich miesiącach, wynika, że nasza gmina to kraina mlekiem i miodem płynąca. Doświadczamy jednak na co dzień, że jest inaczej. Uznałem zatem, że trzeba dać szansę tym, którzy lepiej wykorzystają możliwości naszej gminy, borykającej się między innymi z olbrzymim problemem bezrobocia. Zaufałem kompetencjom i osobowości pani Beaty Sokołowskiej, która w wyborach samorządowych będzie kandydowała na urząd burmistrza Białej Piskiej.

Jestem bardzo emocjonalnie związany z miejscem, gdzie się urodziłem, wychowałem, gdzie mieszkam i pracuję. Chcę być radnym nie po to, by załatwiać ciepłe posadki dla znajomych i rodziny, ale autentycznie zależy mi na dobru wspólnym. Jeśli zaufacie mi Państwo, będziecie mieli moralne prawo rozliczania mnie z moich przedwyborczych deklaracji, a ja nigdy nie będę unikał dialogu ani obrażał się na słowa krytyki.

Comments

comments