beatasokolowska.pl

Aktywność (nie) wskazana.

Minęło dziesięć dni odkąd przesłałam Panu Markowi Grabowskiemu – Przewodniczącemu Rady Miejskiej gminy Biała Piska, pytania, których autorami byli przede wszystkim Państwo. Pytania istotne z punktu widzenia każdego mieszkańca, dotyczące codziennych spraw funkcjonowania. Wydawać się mogło, że nie ma nic trudnego w udzieleniu odpowiedzi, wskazaniu czy da się daną sprawę załatwić, czy też nie i dlaczego. Przygotowanie odpowiedzi trwało dziesięć dni, no tak, sprawy ważne wymagają wnikliwego zbadania i udzielenie wyczerpującej odpowiedzi- można przynajmniej tak przypuszczać. Niestety tylko można, rzeczywistość okazała się odmienna. Pan Przewodniczący nie odniósł się nawet do poruszanych kwestii, przypomnę- poruszanych przez mieszkańców naszej gminy, przez Państwa – uraczył mnie natomiast bardzo oryginalnym listem (pełna korespondencja w załączeniu).

Jak poinformował mnie Pan Przewodniczący „doszło do mojej wiadomości, że posiada Pani swoją stronę internetową od czasów wyborów na Burmistrza Białej Piskiej i wypowiada się na temat różnych spraw związanych z gminą. Nie znam tej strony ani też jej nie śledzę. Mieszkańcy Drygał i całej gminy Biała Piska zwracają się do mnie ze wszystkimi problemami i pytaniami bezpośrednio drogą elektroniczną, telefoniczną i osobiście.” Jak raczył wskazać Pan Przewodniczący na swojej stronie poruszam tematy różnych spraw związanych z gminą, jednak chyba poruszana tematyka nie leży w zakresie zainteresowań Pana Przewodniczącego skoro nie zamierza udzielać odpowiedzi na zadawana pytania w zakresie „spraw związanych z gminą”. Szkoda, wydawać by się mogło, że mandat Radnego oraz funkcja Przewodniczącego zobowiązują do troski i zainteresowania sprawami gminy. No, cóż każdy zna się na wszystkim i wszystko wie. Ale od czego w końcu mamy Radę i Komisje. Zasiada tam wielu ludzi, światłych, światowych i dysponujących przenikliwą dociekliwością w dążeniu do jak najsprawniejszego działania na rzecz mieszkańców naszej gminy. Kwestia skierowanych do Pana Przewodniczącego pytań trafiła także pod rozwagę komisji Rady. Jednak i tym razem 11 Radnych stwierdziło, iż „sami sobie doskonale poradzą w załatwianiu spraw i problemów z mieszkańcami naszej gminy.”

Rozumiem, że wywodzący się z szeregu „koalicji” Przewodniczący oraz Radni mają do mojej osoby awersję. Nie wnikam w przesłanki takiego zachowania i takiej postawy. Dziwi mnie tylko arogancja wobec mieszkańców, bo inaczej tego nie można nazwać. Czyżby każdy, kto czyta moją stronę był „złym” mieszkańcem, niepożądanym obywatelem? Czy wspólny e-mail dla całej Rady oraz telefony stacjonarne do Przewodniczącego i jego zastępców były wystarczającymi środkami komunikacji? A może są to po prostu „wygodne” środki komunikacji, które nie obligują do żadnego działania. Zadane takimi drogami pytania mogą zaginąć, nie obligują do niczego.

Panie Przewodniczący, Szanowni Radni, zyskaliście Państwo w ostatnich wyborach samorządowych mandat zaufania społecznego. Ślubowaliście Państwo „Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”, wszystkich mieszkańców. Warto pamiętać te słowa, warto robić to w sposób refleksyjny. To Państwo jesteście dla mieszkańców, a nie na odwrót. Funkcja Radnego wymaga pokory, pracy, dbałości o społeczeństwo i aktywności, ale nie co cztery lata tylko przez cztery lata. Tylko w ten sposób można doprowadzić do przynajmniej częściowego urzeczywistnienia składanych obietnic i faktycznie coś zmienić. Chyba po to Państwo ubiegali się o mandat Radnego?

Radnym (Pan Adam Ożarowski i Pan Zbigniew Dąbkowski) którzy wyrazili chęć włączenia się tę akcję w najbliższych dniach prześlę pytania które otrzymałam od Państwa na skrzynkę e-mail. Kiedy tylko otrzymam od nich odpowiedzi opublikuję je niezwłocznie na stronie internetowej. Cieszę się, że wyjątki się zdarzają, rzadko bo rzadko ale jednak.

1

Pismo_do_p._Sokołowskiej_1

Pismo_do_p._Sokołowskiej_2

Comments

comments