beatasokolowska.pl

Brak wielkoduszności czy może ochoty

Od 23 lat, druga niedziela stycznia stanowi dla wszystkich Polaków niesamowite święto szczodrości, wielkoduszności oraz pokaz jak w szczytnym celów potrafimy się zjednoczyć. W tym roku, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, której właśnie 23 Finał miał miejsce 11 stycznia zebrała dotychczas 9.318.879 zł z zadeklarowanej kwoty przeszło 36 mln zł. W tym niewątpliwym sukcesie swój udział ma także Powiat Piski w którym zebrano w sumie 35.398,36 zł (Pisz – 15,5 tys. zł, Orzysz – 12 tys. zł, Ruciane Nida – 7,7 tys. zł). W skali całej akcji można powiedzieć, że zebranych w tym roku pieniędzy nie jest za wiele. Jednak w przypadku Orkiestry, ogólna kwota zebranych pieniędzy składa się z małych sum uzbieranych w lokalnych sztabach. W tym wielkim dziele liczy się każda złotówka, a jak widać w skali całego Powiatu Piskiego tych złotówek się trochę uzbierało.

Można zadać pytanie: po co nam to? Płacimy podatki, składki i tym podobne z których rząd powinien finansować publiczną służbę zdrowia. Jednak założenia nie znajdują pokrycia w rzeczywistości, wie o tym dokładnie każdy, kto korzysta z publicznej służby zdrowia. Obecnie, w wielu szpitalach, także w Szpitalu Powiatowym w Piszu wiele urządzeń niezbędnych do ratowania życia oraz zdrowia oznaczonych jest serduszkiem Orkiestry. Jak widać, pieniądze zebrane w trakcie kolejnych finałów wracają także do nas i to w dosłownym sensie. Dzieło podjęte przed laty przez Jurka Owsiaka oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, o tym jak wiele dobrego robią swoim działaniem oraz dają nam wszystkim, jest oczywiste i nie trzeba o tym nikogo przekonywać. Jednak pomimo przekonania nie zawsze możliwość włączenia się w te szczytne działanie znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Nie każdy ma chęć i ochotę zrobić coś więcej niż tylko wrzucić kilka złotych do puszki. Nie każdy ma nawet możliwość wrzucenia kilku złotych do takiej puszki. W takim wymiarze można zadać kolejne pytanie: czy w danym środowisku brak jest wielkoduszności czy też może ochoty „trudzenia się” współorganizacją? Nie wiem jaka odpowiedź jest właściwa w przypadku naszej gminy – Białej Piskiej. Nie oceniam skali wolontariatu w gminie, zaangażowania w życie lokalne czy też poziomu bezinteresowności. Szkoda tylko, że to właśnie u nas zabrakło wolontariuszy, atmosfery wzniosłego dzieła, w które tworzymy i w którym współuczestniczymy. Każda złotówka się liczy, a szadzę i wierzę w to, że mieszkańcy gminy Biała Piska są ludźmi otwartymi na potrzebny innych i potrafią zachowywać się bezinteresownie.

23 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przetoczył się przez Polskę i wiele miejsc na świecie gdzie przebywają Polacy głośnym echem. Kolejny raz Polacy dali wyraz swojego zaangażowania w ważną, bezinteresowną działalność. Finał odbył się dzięki wolontariuszom, sponsorom, ludziom dobrej woli. Orkiestra grała w wielu miejscach, jednak nie u nas. Biała Piska nie zaczerwieniła się od Orkiestrowych serduszek, nikt nie kwestował na ulicach, nie było żadnych imprez i związanych z Finałem wydarzeń. Jestem w stanie zrozumieć taką sytuację w przypadku niewielkiej miejscowości bez zaplecza i możliwości. W przypadku Białej Piskiej zarówno zaplecze jak i możliwości są, zabrakło chyba jedynie ochoty. Proszę o tym pamiętać, ilekroć zetknięcie się Państwo ze sprzętem, na którym widnieje serduszko Orkiestry. Ten sprzęt został sfinansowany między innymi przez mieszkańców Pisza, Orzysza i Rucianego, jednak nie przez nas. My w tym nie braliśmy udziału. Szkoda.


 

Comments

comments