beatasokolowska.pl

Krystyna Doroszkiewicz

Okręg wyborczy Nr 3 (Biała Piska ulice: Plac Adama Mickiewicza, Stefana Batorego, Kajki)

krystyna doroszkiewicz1Nazywam się Krystyna Doroszkiewicz.

Mam 52 lata. Od urodzenia mieszkam w Białej Piskiej. Jestem żoną Ryszarda i mamą dorosłych już córek: Asi, Ninki, Kasi i Paulinki. Moim mottem życiowym jest sentencja „Żyj i pozwól innym żyć”, ponieważ jesteśmy ludźmi i mamy realny wpływ na to, jak żyjemy i jak innym z nami się

Z domu rodzinnego wyniosłam szacunek do Boga i człowieka. Rodzice nauczyli mnie pracy i szacunku dla pracy. Mówili o tym, jak wielką wartością jest pokój i wolność Ojczyzny. Dziś człowieka zredukowano do zasobu ludzkiego, odebrano mu godność w imię rachunku ekonomicznego, a bezinteresowność i wzajemną pomoc sprowadzono do poziomu frajerstwa, czy wręcz naiwności, a nawet szaleństwa. Wystarczy wszystko poprzestawiać, pomieszać, by człowiek zagubił się w tym wszystkim, a takim juz swobodnie można manipulować.

W życiu miałam szczęście do kochających i wspierających Rodziców, ale także wspaniałych Pedagogów i wokół życzliwych Osób. Od zawsze było mnie „pełno”. Jako najmłodszy przedszkolak (4 – letni) uczęszczałam na lekcje religii do Pani Katechetki Wandy Rudnik. W wieku szkolnym za przyczyną Pani Natalii Brewka pokochałam matematykę, zaś chemię dzięki Pani Irenie Widzickiej. To spowodowało, że zostałam chemikiem analitykiem. Profesjonalizm Pani Aliny Danielczyk zapewnił mi podstawy do kontynuacji nauki języka, a w konsekwencji magisterium z języka rosyjskiego. Zamiłowanie do muzyki, gra na flecie i gitarze to zasługa Pana Danielczyka. Zdobyte umiejętności pozwoliły mi na utworzenie w szkole Podstawowej w Skarżynie zespołu wokalno-muzycznego „Rumianki”. W ciągu pięciu lat zdobyliśmy trzy brązowe i dwie srebrne „Muszelki Wigier” na prestiżowym Festiwalu Piosenki Harcerskiej i Szkolnej. Oczywiście ten sukces poprzedzały konkursy organizowane na niższych szczeblach, na których zdobywaliśmy pierwsze miejsca, pozwalające awansować do udziału o rywalizację o „Muszelki Wigier”.

Często pytano: „Jak to możliwe? Z takiej małej szkoły?”. Trzeba wspomnieć, że 1/3 szkoły to członkowie zespołu. Odpowiadam: „Możliwe, poprzez trud i pracę możliwe”. Wygrywaliśmy ze szkołami wielkimi z Olsztyna, Białegostoku, Ełku, Szczytna czy wojewódzkiego wówczas miasta Suwałki, w którym konkurs piosenki „Muszelki Wigier” odbywa się do dziś. Ale nie nagrody były najważniejsze. Najważniejsze było to, jak rozwijali się moi uczniowie. Jak rosła ich wiara w to, że mogą i potrafią osiągać sukcesy. Jakże miło mi było słyszeć później o świadectwach szkolnych z czerwonym paskiem, ukończonych studiach. Wielu z nich zostało również pedagogami. I proszę z takiej małej szkółki wiejskiej można?

Koło recytatorskie z Panią Haliną Żbikowską, a szczególnie zajęcia z dykcji bardzo przydały mi się w pracy z zespołem wokalno-tanecznym. Geografia z Panem Moczulskim – zamiłowanie do poznawania świata do podróży. Harcerstwo zaś, tu wypada wspomnieć moja pierwsza wychowawczynię – Panią Zofię Konopka i Wiesławę Albińską – instruktorki ZHP, uczyło mnie samodzielności, odpowiedzialności, patriotyzmu, ale też wrażliwości.

Umiejętności zdobyte na lekcjach wychowania fizycznego: gra w piłkę ręczną, siatkówkę czy koszykówkę.. wykorzystałam do ukończenia studiów podyplomowych z wychowania fizycznego.

Nie sposób wszystkich wymienić, by okazać ogromną wdzięczność i wielki szacunek dla ich pracy, ale z serca wszystkim dziękuję.

W pamięci utkwiły mi jeszcze zajęcia z dziećmi z Domu Dziecka, którymi w szkole średniej opiekowała się moja już wtedy drużyna harcerska. Mając niespełna 19 lat pracowałam jako wychowawczyni na kolonii zorganizowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.

Dopiero po latach, kiedy spoglądam wstecz, okazuje się, że wszystko zmierzało niechybnie do zawodu nauczyciela: nauczania początkowego, języka rosyjskiego i wychowania fizycznego.

Zawód nauczyciela wykonywałam 29 lat. Przez okres blisko 11 lat byłam dyrektorem. Początkowo SP w Skarżynie, a następnie w Publicznym Gimnazjum w Białej Piskiej. Awans na dyrektora szkoły w Skarżynie przyjęłam z wielką trwogą. Nie byłam przygotowana do takiej roli. Roczny kurs kierowniczy i podyplomowe studia zarządzania oświatą dodały wiedzy, odwagi i nie wiem, jak minęło kolejnych 5 lat. Jako dyrektor mogłam jeszcze więcej zrobić dla moich uczniów i szkoły, dla której pracowałam. Dzięki dobrej współpracy, przede wszystkim z rodzicami i radą pedagogiczną, Szkoła Podstawowa w Skarżynie stała się – jak określiła to wspaniała pedagog i kierownik Delegatury Kuratorium Pani Iłowiecka – „centrum szkoleniowym kadry pedagogicznej”. Byliśmy organizatorami konferencji dla nauczycieli, a nawet dyrektorów szkół powiatu piskiego.

W 2001 roku zostałam dyrektorem Publicznego Gimnazjum w Białej Piskiej. Nowy obiekt, nowe stanowisko, nowe wyzwania. Co udało się osiągnąć? Do sukcesów niewątpliwie zaliczyć można organizację Wojewódzkiej Inauguracji Roku Szkolnego w 2003, nadanie imienia szkole Jana Pawła II, a także otwarcie hali sportowej połączone z nadaniem imienia Kazimierza Górskiego. Moim osobistym sukcesem było utworzenie klas sportowych, pierwszych w naszym regionie, klas terapeutycznych, czy stworzenie prawdziwego laboratorium języków obcych.

Dziś widzimy wyraźniej, że warunki nauki uczniów dla Burmistrza Andrzeja Kurzątkowskiego i ówczesnych władz miały priorytetowe znaczenie. Władze województwa, a nawet Ministerstwa Edukacji doceniły to przy okazji odbywających się uroczystości, szczególnie Wojewódzkiej Inauguracji Roku Szkolnego.

Gdybym miała porównać ówczesne warunki pracy gimnazjum z dzisiejszymi: wówczas liczebność klas stanowiła 24 – 26 uczniów, zaś w klasach sportowych i terapeutycznych uczniów było 15- ro. Przybywało też nowych etatów. Obecnie klasy liczą 30 osób, klas sportowych nie ma i likwiduje się miejsca pracy nawet nauczycieli. Uważam, że nie wszystko można skryć pod hasłem niżu demograficznego. No cóż… Jeśli rozwój młodego pokolenia , pracę nauczycieli i pracowników obsługi szkół traktować jako nierentowną inwestycję to mamy to, co mamy.

W 2010 roku założyłam firmę. Najistotniejszym jej celem było utworzenie trzech miejsc pracy. Wydawało mi się, że skoro obowiązkiem gminy jest zapewnić dożywianie również uczniów szkół wiejskich, to działalność tego typu firmy spotka się z aprobatą tutejszych władz. Dodatkowo- utworzenie miejsc pracy – tylko przyklasnąć. Niestety, nie umożliwiono firmie mojej świadczenia usługi żywienia szkół w naszej gminie, a ponadto w 2011 roku, po 29 latach pracy jako nauczyciel, utraciłam pracę w gimnazjum bez szansy nawet na zasiłek przedemerytalny.

Gmina posiada w swoich zadaniach: walkę z bezrobociem i przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu. Wielu mieszkańcom Burmistrz Białej Piskiej organizuje pracę: staże zawodowe, praktyki i prace interwencyjne, szczególnie 40- godzinną miesięcznie przy porządkowaniu ulic. Czy naprawdę więcej już się nie da?

Jako prezes Akcji Katolickiej w Białej Piskiej, odbyłam szkolenie w zakresie ekonomii społecznej. Zdobyta wiedza stała się podstawą do otwarcia 19.03.2013 roku Centrum Integracji Społecznej, a co za tym idzie stworzenie miejsc pracy dla pracowników Centrum – zaznaczam młodych ludzi – i zapewnienie szkolenia zawodowego. Obecnie grupa liczy 20 osób i ma zapewnione szkolenie przez okres co najmniej jednego   roku. Na potrzeby biura, dzięki uprzejmości ks. Proboszcza Piotra Butrymowicza, otrzymaliśmy pomieszczenia na plebanii, a władze województwa przekazały nam dotację w wysokości 25 000 zł na uruchomienie i działalność Centrum w pierwszych trzech miesiącach. Władzom naszym możemy podziękować za wsparcie dotacją w wysokości 15 000 zł w roku 2014. Przykro tylko, że na działalność Centrum nie udało się pozyskać budynku po przedszkolu.

Kandyduję do Rady Miejskiej z nadzieją na zmiany w sposobie postrzegania szans rozwojowych naszej gminy, a kandydat na Burmistrza Białej Piskiej, jakim jest Pani Beata Sokołowska, daje szanse na wdrażanie nowatorskich rozwiązań. Są na to dowody: szereg projektów, dzięki którym pozyskała środki i to nie tylko dla Powiatu. Ci, co chcą pamiętają również, ile Pani Beata Sokołowska sprowadziła środków do gminy Biała Piska. Ogromną zaletą Pani Beaty jest również umiejętność wsłuchiwania się w potrzeby mieszkańców a to, moim zdaniem, jest podstawą właściwego sprawowania funkcji burmistrza. Ponadto kobieta na takim stanowisku, to coś nowego u nas i nadzieja na wprowadzenie też nowej jakości.

Z tą nadzieją polecam się też Państwu.

Comments

comments