beatasokolowska.pl

Niech i mieszkaniec zdecyduje

Szanowni Państwo,

nasi sąsiedzi – Giżycko, Kętrzyn i Mrągowo – to kolejne miasta, które m.in. tak jak Warszawa, Sopot, Gdańsk, Poznań, czy Elbląg zdecydowały się na wprowadzenie tzw. „budżetu partycypacyjnego”. Dzięki temu to mieszkańcy, w sposób realny i bezpośredni, decydują na co i ile wydadzą część budżetu miejskiego.

W praktyce wygląda to tak, że urzędy – po konsultacjach – ogłaszają listę projektów zgłoszonych przez mieszkańców a rekomendowanych do realizacji w ramach wspomnianego budżetu. Później mieszkańcy głosują czy chcą remontu chodnika, ulicy, budowy placu zabaw, modernizacji centrum miasta itd., a po ogłoszeniu wyników urząd bierze się do pracy.

Osobiście zazdroszczę włodarzom tych miast takiego pomysłu, a mieszkańcom miast takich włodarzy, którzy umieją słuchać, zachęcają do udziału w życiu publicznym i wyrażania swojego zdania, prowadzą dialog a nie monolog.

Uważam, że „budżet partycypacyjny” to kwintesencja lokalnej demokracji, której brakuje w Białej Piskiej. To projekt, dzięki któremu przedstawiciele naszego miasteczka nie tylko poznaliby nasze oczekiwania, ale stworzyliby bazę wspólnych pomysłów, które w przyszłości mogłyby być zrealizowane pod wspólnym szyldem.

Nie tak dawno braliśmy udział w ankiecie internetowej opublikowanej na tej samej stronie (art. „Słyszeć to nie znaczy słuchać”). Ankietę potraktowaliśmy poważnie, pisaliśmy o tym, co nas denerwuje i czego oczekujemy. Tym samym potwierdziliśmy, że interesujemy się losem Białej Piskiej. Dlatego też jestem przekonana, że gdyby taki „budżet partycypacyjny” w Białej Piskiej powstał, z naszej strony – strony mieszkańców nie zabrakłoby pomysłów „perełek”. Pomysłów nowatorskich, będących efektem świeżego i nieszablonowego spojrzenia na nasze potrzeby. Bo kto inny, jak nie my sami, wie lepiej czego nam potrzeba?

Z poważaniem
Marta Zysk
mieszkanka Białej Piskiej
 


 komentarz

Znaczenie konsultacji w samorządzie jest bardzo duże. Korzyści wynikających z przeprowadzenia takiego procesu jest wiele, jak chociażby:
– daje możliwość uzyskania informacji od obywateli, mieszkańców: czego potrzebują? jakie jest ich zdanie?,
– pozwala na lepsze planowanie przyszłych działań, w zgodnie z potrzebami mieszkańców,
– umożliwia negocjowanie rozwiązań lub kierunków planowanych działań,
– daje nowy punkt widzenia dla władz gminnych,
– to okazja na prowadzenie dialogu z mieszkańcami,
– to także wzrost zaufania w relacjach obywatel – samorząd
Konsultacje tworzą pozytywny klimat wokół proponowanych działań, dlatego wykorzystujmy to również w naszej gminie. Nie bójmy się swoich przemyśleń, niech nasz głos będzie ważny.
 
Beata Sokołowska
 


 

 

Comments

comments