beatasokolowska.pl

Przeciek jawnych informacji

sesja
„Radny
Dariusz Gąska– powiedział, że odniósł wrażenie, że jakieś sprawy są wynoszone z rady, bo po godzinie od spotkania inwestor wie jak kto głosował (…)”

Wyimek z protokołu komisji rady gminy Biała Piska może budzić uzasadnioną konsternację, szczególnie w świetle przepisów ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym. W świetle artykułu 11 b zarówno obrady komisji jak i całej rady są jawne, a każdy mieszkaniec ma prawo do zapoznania się z protokołami z obrad powyższych organów. Niestety w gminie Biała Piska panują inne zwyczaje (wielokrotnie już o tym pisano). Dziwny to zwyczaj, szczególnie w świetle funkcjonowania innych samorządów, gdzie obok aktualnych protokołów z prac rady nie jeden raz można również zapoznać się z protokołami z obrad poszczególnych komisji.

Być może przyczyna ograniczania dostępu do informacji jawnych leży gdzie indziej. Być może nie każdemu odpowiada upublicznianie jego wypowiedzi, które mogą budzić niejednokrotnie zdumienie. Do takiego wniosku doszłam czytając otrzymane protokoły z urzędu. Przeczytałam wszystkie, wybierając z nich najlepsze „kwiatki”, które wręczam teraz Państwu ku uciesze i autorom na pamiątkę.

I żeby nie było: jeśli coś jest powiedziane niegramatycznie lub niezgrabnie, to nie moja wina. Dowodem są protokoły przesłane na moją skrzynkę. Sami je Państwo Radni zatwierdziliście.

„Radna Waleria Gutowska – powiedziała, że była na tym wyjeździe i widziała, że miedzy wiatrakami stoi obora, zwierzęta żyją, niedaleko jest też szkoła i ludzie żyją a krowy mleko dają (…)” (dyskusja dotyczyła wyjazdu na farmy wiatrowe organizowanego przez inwestora)

„Radna Waleria Gutowska- nadmienił, że to jest nie zrozumiał jak można nie dbać o własne miejscowości. Ludzie się po przyzwyczajali, że dostają wszystko za darmo i wszystko się im należy ale chyba te czasy się już skończyły. Czas aby sołtysi i mieszkańcy zaczęli razem działać.”(dyskusja dotyczyła koszenia terenów przy świetlicach i placach zabaw)

„Burmistrz Białej Piskiej – Wojciech Stępniak – powiedział, że my rozmawiając między sobą to rozmawiamy jakoś nieufnie, a dlatego, że potem ktoś powie, na blogu swojej koleżanki, że w swoim okręgu słucha swoich wyborców. W jakiej sytuacji stawia się innych kolegów radnych, czy oni nie słuchają swoich wyborców? (…)” (dyskusja dotyczyła wiatraków)

„Radny Dariusz Gąska- odniósł się do wypowiedzi radnego Dąbkowskiego a dotyczy to wpisu na blogu. Twierdzisz, że nie zmieniasz swojego zdania ale na początku byłeś za wszystkimi turbinami, a potem zmieniłeś zdanie i to ty naganiasz tą publikę i robisz zamieszanie.” (dyskusja dotyczyła wiatraków)

„Radny Jarosław Pac- powiedział że chce aby poddać to pod głosowanie, ponieważ miał telefon z zastrzeżonego numeru, gdzie wręcz ktoś go zastraszał, mówiąc jak ma głosować.” (dyskusja dotyczyła wiatraków)

„Krystyna Marcińczyk- sekretarz gminy- odpowiedziała, że trzeba się skontaktować z panem Burzyńskim, jest pracownik, który otworzy bramkę i udostępni wejście na bieżnię a potem ją zamknie” (odpowiedź na pytanie co ma zrobić mieszkaniec , który chce pobiegać na stadionie o 21 bo wcześniej nie ma czasu?)

„Radny Sławomir Duda – (…) Moje hobby bo jestem rolnikiem kosztuje mnie też bardzo wiele. Wasze hobby być myśliwym też będzie kosztowało (…)”(dyskusja dotyczyła szacowania szkód wyrządzonych przez zwierzynę)

 

Comments

comments