beatasokolowska.pl

Samozadowolenie czy brak wizji?

LVIII Sesja Rady Miejskiej w Białej Piskiej miała miejsce w czwartek, 26 czerwca. Sesja ta, z punktu widzenia samorządu terytorialnego, była bardzo istotna. Można powiedzieć wręcz kluczowa dla funkcjonowania gminy. Jednym z jej głównych tematów było przedstawienie sprawozdania z wykonania budżetu Gminy Biała Piska za 2013 r. Powyższe kwestie są ściśle związane z udzieleniem bądź nie absolutorium burmistrzowi. Powyższe sprawy radni przyjęli bez dyskusji. W takim świetle wszystko jest więc w jak najlepszym porządku. Jednak czy aby na pewno?

Aktualnie w środowisku samorządów terytorialnych, a zwłaszcza gmin bardzo nośny jest temat działań podejmowanych w zakresie odzyskania podatku VAT. Wiele gmin podjęło takie starania z doskonałym skutkiem, niektóre odzyskują kwoty rzędu miliona zł. Dla każdego samorządu taki zastrzyk gotówki jest pożądany, wystarczy uzmysłowić sobie co za to można uzyskać i zrobić. Kierując do Pana Burmistrza pytanie: „Czy Gmina Biała Piska ma możliwość odzyskania podatku VAT od zrealizowanych inwestycji w ramach PROW i PORYBY? Czy pan Burmistrz wie ile Gmina Biała Piska mogłaby zyskać na odzyskaniu VAT od tych inwestycji tj. jaką kwotę? Czy Gmina Biała Piska przygotowała takie dokumenty?” nie spodziewałam się jednak tak lakonicznej odpowiedzi jaką uzyskałam: „Nie ma możliwości odzyskania podatku VAT”.

Abstrahując od kwestii podatku VAT, kolejne skierowane do Pana Burmistrza Pytanie dotyczyło Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, tzw. „schetynówek”. Programu, który umożliwia uzyskanie wkładu finansowego wynoszącego 50% wartości inwestycji. Warto w tym miejscu podkreślić, że tylko w roku bieżącym 38 samorządów naszego województwa uzyskało 42 mln zł dofinansowania, co przełoży się na ponad 100 km wyremontowanych dróg. Gdzie w tym wszystkim jest Gmina Biała Piska? Kolejne pytanie brzmiało: „W roku ubiegłym wykonano inwestycje w postaci budowy drogi w miejscowości Szkody na kwotę 668.427,73 zł. Dlaczego Gmina Biała Piska nie przygotowała wniosku aplikacyjnego o dofinansowanie w ramach PNPD? Mogliśmy uzyskać ponad 300 tys. zł dofinansowania. Jaki był powód?” W odpowiedzi usłyszałam, iż Gmina nie spełniała kryterium i dlatego nie przygotowano wniosku, nikt nie miał zamiaru pisać nieprawdy. No cóż widać stać nas na to, by lekką ręką odmówić przyjęcia 300 tys. zł. To czy Gmina spełniłaby kryteria czy też nie orzekłaby komisja oceniająca złożone projekty w przypadku wspomnianej drogi lub jakiejkolwiek innej kwalifikującej się do remontu, a takich przecież w naszej Gminie nie brakuje. Prowadzenie inwestycji jedynie własnymi środkami jest dla mnie osobiście dużym błędem. Mało który samorząd stać na takie działania, a nawet jeśli istnieją takie możliwości to czy nie lepiej pozyskać dofinansowanie, a zaoszczędzone środki przeznaczyć na inne inwestycje? Podążając ścieżką zaniechania jeszcze długo niewiele będzie się działo między innymi w zakresie poprawy jakości dróg. Oczekiwanie, że ktoś zrobi to za nas nie prowadzi donikąd. Nawet jeśli faktycznie gmina nie mieściła się w ramach przedstawionych kryteriów, to zapewne istnieje inna droga, które dałaby możliwość pozyskania dofinansowania.

Obrazu wizji rozwoju Gminy Biała Piska dopełniła odpowiedź na kolejne pytanie. Zapytałam Pana Burmistrza: „Dlaczego Gmina Biała Piska nie przygotowała choćby jednego projektu w ramach programów transgranicznych, gdzie mieliśmy możliwość uzyskania dofinansowania nawet do 90% wartości inwestycji? Jaki był tego powód?”. O tym, że podjęcie wielomilionowej inwestycji dofinansowanej w 90% jest opłacalne nie trzeba chyba nikogo przekonywać. W takiej sytuacji do każdego wydanego miliona trzeba dołożyć jedynie sto tysięcy. Sądzę, że przeprowadzenie takiego projektu, z takim poziomem dofinansowania to sukces, którym można się szczycić. Jednak wnioskując z uzyskanej odpowiedzi, jestem w błędzie. Pan Burmistrz poinformował mnie, iż Gmina obrała zupełnie inną drogę pozyskiwania środków.

Reasumując przytoczone odpowiedzi wyłania się z tego obraz bogatej oraz bardzo przyjaznej innym samorządom gminy. Nieubieganie się o środki w ramach programów transgranicznych pozostawia większe możliwości innym samorządom, które skwapliwie z tego korzystają. Gminę Biała Piska, jak widać, stać na selektywne wybieranie dostępnych możliwości finansowania zewnętrznego. Środki pozyskiwane w projektach i programach, w które włącza się Gmina są widać wystarczające, a dookoła nas nie ma już wiele do zrobienia. W takim świetle ostatni okres „dużego” finansowania z funduszy europejskich, który został zapoczątkowany w roku bieżącym, jest dla nasz wszystkich – mieszkańców Gminy Biała Piska czasem straconym. Pieniądze, o które należy zabiegać i starać się zasilą inne samorządy z korzyścią dla ich mieszkańców. Moim zdaniem zaniechanie jest dużym błędem, który dodatkowo jest bardzo kosztowny dla budżetu gminy. Warto pamiętać, że tylko ten się nie myli, kto nic nie robi. Jednak czy o taką nieomylność chodzi? Czy taka nieomylna wizja jest dobrym rozwiązaniem dla Gminy?


Comments

comments