beatasokolowska.pl

Wspólnie i mądrze – ale o czym?

 

„W gminie mamy do wykonania, jeszcze wiele zadań i do pokonania wiele problemów. Łatwiej będziemy je rozwiązywać, jeżeli wszyscy będziemy razem, jeżeli będziemy umieć rozmawiać nawet o trudnych sprawach i wspólnie szukać takiego rozwiązania, które uwzględni potrzeby innych.”

Słowa mają to do siebie, że przy odrobinie wprawy i polotu w ich składaniu można ułożyć z nich naprawdę piękne i mądre sformułowania. Zdania chwytające ludzi niemal za serce i jednoczące w działaniu. Słowa jednakże mają to do siebie, że jeżeli w ślad za nimi nie pójdą działania pozostają pustymi frazesami, nic nie znaczącym zlepkiem liter, który raz jeszcze udowadnia iż nie po słowach, a po czynach poznacie wartość ludzi. Nie bez przyczyny warto obecnie przypomnieć sobie właśnie te słowa obecnego burmistrza przyświecające nie tak dawnej kampanii wyborczej. Warto zastanowić się jeszcze raz nad ich sensem w świetle coraz większej ilości znaków zapytania wokół planowanych w naszej gminie wiatraków. Kwestia sytuowania w różnych zakątkach naszego kraju farm wiatrowych rodzi wiele kontrowersji. Obecnie na terenie całej Polski trwa 581 protestów w zakresie lokalizacji turbin, które według zwolenników niosą ze sobą bardzo dużo pozytywnych zmian. Zdaniem przeciwników koszty inwestycji, zwłaszcza źle usytuowanej są wysokie i w gruncie rzeczy nie dają wiele korzyści. Po stronie zysków można wskazać przede wszystkim wpływy do budżetu gminy z tytułu podatku od nieruchomości. Jakie będą to faktycznie zyski trudno w obecnej chwili zawyrokować, o wiele większe korzyści zyskają właściciele gruntów na których staną turbiny. W tym przypadku długoterminowa dzierżawa daje konkretne profity. W przypadku wpływów do budżetu gminy trzeba wsiąść jednak pod uwagę ewentualne roszczenia osób poszkodowanych w związku ze spadkiem wartości gruntów i zabudowań sąsiadujących z turbinami wiatrowymi. Tym samym wkraczamy na płaszczyznę negatywnych wpływów wiatraków na otoczenie. W tym zakresie obok spadku wartości działek warto wskazać taką kwestię jak strefy oddziaływania elektrowni wiatrowych, które w zależności od inwestycji sięgają nawet kilkuset metrów od lokalizacji wiatraka i wiążą się z licznymi ograniczeniami, m.in. w zakresie: zakaz zabudowy przeznaczonej pod stały pobyt ludzi, zakaz zabudowy rekreacyjnej, ograniczenia i zalecenia w zakresie użytkowania tych terenów takie jak: zakaz zadrzewiania i uprawy niektórych roślin. Takie oddziaływanie faktyczne na otoczenie wynikające z lokalizacji farmy wiatrowej nie kończy jednakże listy zastrzeżeń w zakresie tego typu inwestycji.

Dostępne obecnie wyniki badań oraz działania podejmowane w zakresie nowych inwestycji w energię wiatrową na zachodzie wskazują, iż każdy, w którego otoczeniu powstaje tego typu konstrukcja może mieć uzasadni0one powody do obaw. Minimalna odległość farmy wiatrowej od budynków mieszkalnych wynosi aktualnie w Stanach Zjednoczonych 3,2 km, w Holandii 1,9 km, a w Polsce 0,5 km. Z czego wynikają takie różnice? W przypadku przepisów Polskich wynika to z ich braku. 500 metrów od zabudowań jest niejako przyjęte poprzez stosowanie, jedyną wytyczną w tym zakresie jest Rozporządzenie Ministra Środowiska w zakresie dopuszczalnego poziomu hałasu w środowisku od zabudowań mieszkalnych. W przypadku rozwiązań zachodnich, sytuowanie turbin w jak największej odległości od budynków mieszkalnych wynika między innymi z przeprowadzonych badań wskazujących na szkodliwy wpływ ultradźwięków, fal elektromagnetycznych, efektu migotania cieni, i tym podobnych. Zapóźnienie w zakresie rozwiązań prawnych regulujących pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych odbija się w Polsce niestety w największym stopniu na ludziach, które tego typu inwestycji dotyczą bezpośrednio. Czy jednak tak musi być? Czy nie ma rozsądnego rozwiązania? Okazuje się że jest. Każda Rada Gminy, wyprowadzająca zmiany do Planu Zagospodarowania Przestrzennego Gminy pod kątem inwestycji w elektrownie wiatrowe ma prawo określić dodatkowe kryteria dla lokowania elektrowni wiatrowych, czyli ustalić między innymi odległość minimalną od zabudowań mieszkalnych. Warto się więc spytać, czy Rada Gminy Biała Piska skorzystała z takiego prawa w imię dobra mieszkańców? Czy Rada w ogóle wiedziała o takiej możliwości?

Podnoszone wątpliwości w zakresie farm wiatrowych to jedynie fragment całego szeregu zastrzeżeń w przypadku takich inwestycji. Zastrzeżeń i wątpliwości, które nie są obce także mieszkańców naszej gminy stojących wobec faktu lokowania wiatraków w swoim najbliższym otoczeniu. Wspólnie i mądrze z uwzględnieniem potrzeb innych – brzmi to jak pusty frazes, jak żart. Lokowanie farm wiatrowych w naszej gminie nie jest jeszcze przesądzone. Przysłowiowa klamka jeszcze nie zapadła. Warto może więc może zgodnie ze słowami „(…) jeżeli nie wiecie jak rozwiązać problem mieszkańca, jak załatwić sprawę, to pomyślcie, że to wy jesteście z drugiej strony biurka, a znajdziecie rozwiązanie”. Może warto spojrzeć dalej niż przez okna urzędu miejskiego, przez które i tak nie będzie widać wiatraków. Może warto pójść tam gdzie staną pięknie szpecące okolicę wiatraki i sprawdzić czy faktycznie muszą stać koniecznie właśnie w tym miejscu, a nie dalej by dać ludziom spokojnie żyć bez obaw o swój komfort i zdrowie? Może warto porozmawiać i dokładnie wyjaśniać o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi i zapewnić, zagwarantować, że farmy wiatrowe nie będą miały negatywnego wpływu na otoczenie?

Pytań jak widać jest wiele, a odpowiedzi mało. Niepewność pogłębić mogą także dotychczasowe wyroki Sądów Administracyjnych w zakresie przeprowadzanych inwestycji w farmy wiatrowe oraz Raport Najwyższej Izby Kontroli (Nr ewid. 131/2014/P/13/189/LWR) z 16 lipca 2014 r. przedstawiający informację o wynikach kontroli w zakresie Lokalizacji i Budowy Lądowych Farm Wiatrowych. Wykazane tam nieścisłości, uchybienia i zaniedbania rodzą poważne obawy o rzetelność przeprowadzanego przez urzędników postępowania. Turbiny niewątpliwie oszpecą krajobraz gminy Biała Piska, jednak czy na tym się skończy? Jaki będzie efekt ich oddziaływania za lat pięć czy dziesięć i kto wówczas poniesie tego konsekwencje?


 

 

Comments

comments