Najbardziej ogólna i krótka odpowiedź jest taka:
‼️ NEGATYWNOŚĆ NAM SZKODZI.
Szkodzi naszemu zdrowiu, naszej skuteczności w realizacji celów, naszej samoocenie, naszemu samopoczuciu, naszemu poczuciu szczęścia i innym ważnym wartościom w naszym życiu.

🔴 JAK ROZUMIEĆ NEGATYWNOŚĆ?
Pierwsze skojarzenie jakie większości osób przychodzi do głowy to pesymistyczne myślenie, martwienie się itp. Nie to mam na myśli.
Choć oczywiście myślenie, w którym przebija optymizm, zaufanie i wiara niewątpliwie nam służy.
➡️ Jednak tu mam na myśli inną negatywność.
Sama zmiana myślenia to proces świadomej pracy. Wymaga czasu. Nie można zrezygnować z negatywnych myśli ot tak z chwili na chwilę. Chociażby dlatego, że proces zmiany wymaga też wydobycia na „światło dzienne” tego, co nieuświadomione.
Dodatkowo nasze negatywne myślenie i negatywne podejście do życia wzmacniane jest negatywnością, z którą obcujemy.
Jej dostrzeganie, decyzja by w miarę możliwości świadomie z niej rezygnować (niekoniecznie ze wszystkiego od razu) – może być dużym krokiem w kierunku rozwoju i poprawy jakości swojego życia, zdrowia i samopoczucia.

➡️ NEGATYWNOŚĆ, o której tutaj piszę pochodzi z zewnątrz nas.
Obrazy, dźwięki, teksty, które do nas docierają i mamy wpływ by poświęcać im uwagę lub zrezygnować świadomie z ich odbioru.
– to mogą być wiadomości pokazujące przemoc, nienawiść, walkę itp.
– to mogą być też filmy typu horror, thriller lub inne zawierające obrazy jakich nie chcielibyśmy doświadczać w swoim życiu,
– to może być słuchanie osądów na temat koleżanki lub oddawanie się obmawianiu kogoś,
– to może być przebywanie w towarzystwie kogoś kto wciąż narzeka,
– to mogą być artykuły lub zdjęcia opisujące wydarzenia gwałtów, przemocy itp.,
– to mogą być nawet bajki, w których padają obraźliwe słowa czy obwinianie,
– i nawet muzyka, która wprawia w stres nasze ciało (trzeba mieć dobry kontakt ze swoim ciałem aby to czuć)

🔴 MÓZG NIE ODRÓŻNIA PRAWDY OD FIKCJI. Więc nawet nierealne, ale negatywne przekazy z filmów fantastycznych mają wpływ na naszą biochemię i na nasze emocje.
NEGATYWNOŚĆ z zewnątrz wzmacnia negatywność w nas samych.
Wzmacnia wzorce emocjonalne, negatywne przekonania, negatywną postawę w życiu, poczucie przytłoczenia i braku radości.

➡️ Jeśli np. mamy tendencję do lęku (a doświadczanie LĘKU jest bardzo powszechne) to obcowanie z negatywnością będzie WZMACNIAŁO W NAS LĘK.
➡️ Jeśli mamy skłonność do ZAMARTWIANIA SIĘ – to negatywność będzie wzmacniała tę naszą skłonność.
➡️ Jeśli doświadczamy stresu, to negatywność WZMOCNI STRES i przez to wpłynie na sen, samopoczucie, gorszą regenerację organizmu i osłabienie funkcji poznawczych (pamięci, koncentracji, jasności myślenia).
➡️ Jeśli nasz organizm jest osłabiony to negatywność może być przyczyną takiego SPADKU ODPORNOŚCI, że zachorujemy.

Budowany obraz świata jaki powstaje w wyniku obcowania z negatywnością jest nieprzyjazny, zagrażający, wywołujący bezsilność itp.

🔴 KTOŚ być może chciałby np. powiedzieć „ale odseparowanie się od negatywnych informacji ze świata spowoduje znieczulenie na jego losy”.

NIE‼️ WRĘCZ PRZECIWNIE. Pomaga wzmacniać w nas to, co pozytywne. Między innymi współczucie, które bierze się z MIŁOŚCI nie z LĘKU.

Czym innym jest też świadomość co się dzieje na świecie, a czym innym poświęcanie czasu i uwagi by oglądać zdjęcia niosące drastyczny przekaz i wczytywać się w szczegóły różnych tragedii.

🔴 Wzmacniamy to, na czym się skupiamy. Matka Teresa poproszona kiedyś by wziąć udział w jakimś wydarzeniu przeciwko wojnie – odmówiła mówiąc by poproszono ją o wzięcie udziału w działaniach na rzecz pokoju.

NIE PRZECIW CZEMUŚ NEGATYWNEMU, ALE W SPRAWIE CZEGOŚ DOBREGO, WSPIERAJĄCEGO ŻYCIE. To wzmacnia nas i wzmacnia to co służy ludziom.

🔴 Do nas należy wybór.
Kiedy rezygnujemy z negatywności – po jakimś czasie bardzo silnie zaczynamy odczuwać na poziomie ciała właśnie negatywność, która się pojawia.
CIAŁO SŁABNIE obcując z negatywnością. Mięśnie słabną praktycznie natychmiast.
Mając po pewnym czasie tak dobry kontakt ze swoim ciałem – otrzymujemy natychmiastową informację co nam służy, co nie. I możemy wybierać świadomie kierując się dobrem i kreując więcej dobra.
Ciało prawdę powie.
Wzmacnia to także naszą uważność ponieważ tak jak po detoksie ciała subtelnieje nasz smak – tak po detoksie psychiki, zaczynają docierać do nas bardziej subtelne sygnały wpływające na dyskomfort, którego źródła wcześniej byśmy nie rozpoznali.

🔴 Bardzo często nie czujemy energii. Szukamy przyczyn w pogodzie, w braku witamin, w porze roku.
A jedną z najważniejszych rzeczy jakie odbierają ciału energię – jest negatywność.
Jeśli do tego sami jesteśmy twórcami negatywnych przekazów – to nie jest to coś co pozostanie obojętne chociażby dla zdrowia ciała i naszego poczucia szczęścia.
➡️ Pierwszym krokiem by stopniowo zerwać z własną wewnętrzną negatywnością może być uważność na treści, które odbieramy z zewnątrz.

Świadome szukanie tego w czym jest miłość, nie nienawiść.
W czym jest współczucie, nie osąd.

‼️ Na koniec – choć nie jest to tematem tego wpisu – ale jest tak ważne, że chcę PODKREŚLIĆ choć zdaniem ➡️➡️ Nie osądzaj siebie jeśli tworzysz negatywne przekazy. Każdy z nas ma swój cień. Jest on charakterystyczny dla ego – naszej zwierzęcej natury.
Bądźmy życzliwi wobec tej części w nas. Ona potrzebuje uzdrowienia, nie karania. A uzdrowienie pochodzi z tego co pozytywne, z Miłości, a nie z negatywności ❤️

‼️ Miejmy jedynie świadomość, że droga do Miłości, Akceptacji, Szczęścia nie wiedzie przez negatywność.
Rezygnując z obcowania z negatywnością robimy duży krok w kierunku traktowania swojej psychiki i ciała nie jak śmietnika, ale jak pięknego miejsca, do którego śmieci nie pasują. W miejscu tym zaczyna pojawiać się przestrzeń na MIŁOŚĆ ❤️ a ona uzdrawia wszystko – ciało fizyczne i rany psychiczne.

⤵️⤵️⤵️