Zmiana jest wpisana w nasze życie. Choć tak często chcemy kurczowo trzymać się tego, co już mamy. Związków, które niekoniecznie są dobre i rozwijające. Pracy, w której się męczymy. Relacji, które są dla nas toksyczne. I wielu innych rzeczy.
🍀 Zaakceptować zmianę i otworzyć się na nieznane – to tak jakby zyskać nieograniczoną wolność wewnętrzną. Niezależną od zewnętrznych okoliczności.
Choć wiem, że dla większości z nas jest to trudne. Ponieważ zmiana to niewiadoma, to emocje, to dyskomfort, a w naszej naturze jest dążenie do bezpieczeństwa, co dla wielu osób oznacza utrzymanie tego co jest.
W różnych badaniach wykazano, że wolimy to co nie jest dobre lub jest wręcz toksyczne ale jest nam znane, niż to co niesie za sobą niewiadomą. Innymi słowy wolimy nawet „złe” ale pewne i znane, niż nieznane i niepewne. Bo zmiana często WZBUDZA LĘK.

🍀 Jednak kiedy pozostaniemy w tym samym, niedobrym dla nas miejscu, relacji, sytuacji – zmiana i tak nastąpi. Tyle, że niekoniecznie w kierunku w jakim byśmy chcieli. Zamiast bycia kreatorem – wchodzimy w rolę ofiary okoliczności bądź innych osób.
Może nawet pozornie w naszym życiu niewiele się zmienia. Ale w nas jest coraz więcej smutku, żalu, frustracji. To też zmiana.
Trzymając się różnych niezdrowych przyzwyczajeń – szkodzimy swojemu ciału coraz gorzej się czując. To też zmiana.
Chcąc na siłę utrzymać związek – zaczynamy tłumić „część siebie”. To też zmiana.
Robimy te same rzeczy dzień za dniem, ale nie czujemy już satysfakcji z tego, co kiedyś przynosiło radość. To też zmiana.

🍀 Wszystko się zmienia. Nie wspominając o przemijaniu, które niesie za sobą wiele różnych zmian.

Nawet jeśli nie lubimy zmiany – ona i tak nastąpi. A zwłaszcza w dzisiejszych czasach zmiany potrafią dziać się bardzo szybko. Przykładowo kiedyś rozwody były rzadkie, a gdy ktoś zaczynał pracę, to najczęściej pracował w tym samym miejscu przez kilkadziesiąt lat. Ale czy to było dla nas dobre? Na pewno nie niosło za sobą rozwoju i coraz większej świadomości. Na pewno nie gwarantowało szczęścia. Było po prostu względnie „bezpiecznie”.

🔴 Powstaje pytanie: Czy lepiej zaakceptować zmienność i mieć udział w tym by tworzyć swoje życie? Czy starać się trzymać na siłę tego co jest nam dobrze znane i tylko reagować na życie stając się jego ofiarą?

🍀 Kiedy byłam na studiach psychologii, na jednych z zajęć wykładowca powiedział „PRZYZWYCZAJ SIĘ ŻEBY SIĘ NIE PRZYZWYCZAJAĆ”.
To zdanie zapisałam i przez długi czas wisiało w specjalnym miejscu w moim mieszkaniu. Czytałam je dziesiątki razy. Niosło w swoim brzmieniu akceptację dla zmiany. Akceptacja dla zmiany jest jak akceptacja dla życia i wielu jego odcieni. Akceptacja nie tylko dla jego przyjemnych aspektów, ale też dla chwil trudnych.

🍀 Akceptując – zamiast bezskutecznie walczyć z okolicznościami („walić głową w mur”) – mamy szansę by wykorzystać zmianę, której niekoniecznie chcieliśmy dla swojego dobra i wzrostu jakości naszego życia.
A pisząc „wykorzystać” myślę o świadomym dokonaniu tej najważniejszej zmiany jaką możemy zrobić – zmiany wewnątrz siebie. To jest dla nas ogromna szansa.
Kiedy wszystko jest tak jak byśmy chcieli – nie dostajemy takiej szansy.

➡️ Tymczasem nasze życie może zyskać nową jakość. Możemy doświadczyć tego o czym nawet nie marzyliśmy. Mogą się w nim pojawić okoliczności, które przyniosą dla nas coś znacznie lepszego niż mieliśmy do tej pory i pojawią się nowe możliwości. To się dzieje, kiedy zaczynamy pracować nad swoją własną wewnętrzną zmianą.

🔴 Zmiana siebie samych – to najważniejsza zmiana w życiu. W dodatku taka, na którą tylko my mamy wpływ. Tutaj również mamy skłonność aby trzymać się swoich poglądów, przekonań, schematów, wzorców emocjonalnych i myślowych, przyzwyczajeń, oczekiwań, sposobów reagowania, szukania przyczyn na zewnątrz siebie itd.. Bliskie większości z nas jest „chcę by świat i inni ludzie się zmienili, ale nie ja”.
Ale to właśnie nasza zmiana niesie za sobą dobre zmiany w życiu. To tu jest ukryty potencjał szczęścia ❤️.

🍀 Powiem, że czuję ogromny niedosyt. Ponieważ co zdanie, to mogłabym go rozwijać, podawać przykłady. Ponadto temat zmiany jest złożony z wielu różnych jej aspektów. W tym tego najważniejszego – zmiany siebie. Zmiana wewnętrzna przewija się przez kolejne kartki książki, którą piszę (mam nadzieję, że ujrzy ona „światło dzienne”).
To temat mi osobiście niezwykle bliski. Stąd ten niedosyt przy bardzo wybiórczym pisaniu powyższych zdań. Mimo, że zmianie (nawyków, przekonań, emocji) dedykowany jest ten fan page 😉

⤵️⤵️⤵️